RSS
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Pierogi ruskie

- Ci nowi są naprawdę dziwni...
- Ale czy ten z blond włosami to dziewczyna?!
- Te dwie ze złotymi oczami wyglądają jak bliźniaczki...
Takie szepty towarzyszyły poplecznikom Hao, kiedy ci przemierzali w pogardliwym milczeniu korytarze Akademii, kierując się wprost do gabinetu dyrektora. Deidara przystanął i rozejrzał się szukając osoby nazywającej go dziewczyną, ale Kaori pociągnęła go za rękę, prowadząc w stronę schodów. Cała Akademia Ominis była potwornym miejscem, a jej uczniowie nie byli lepsi. Rozpieszczone dzieciaki najbogatszych mieszkańców globu miały o sobie wygórowane mniemanie, a zdany test przyjęcia je w tym utrzymywał. Liczne korytarze, mroczne zakamarki, tajemnicze wnęki i pomieszczenia-pułapki stanowiły nie lada zagrożenie Pierogi ruskie , toteż Akademia Ominis uchodziła za jedną z najniebezpieczniejszych szkół na świecie. Świat się zmienił, ale szkoła pozostała taka sama jak w dniu otwarcia, z tą jedną różnicą, że na bramie wyryto pentagram. Cichy stukot jaki wydawały obcasy Azuli były jedynym dźwiękiem jaki od ponad trzydziestu lat rozległ się w zakurzonej klatce schodowej. Do dyrektora nie miał nikt wstępu nikt, a nieliczni śmiałkowie nigdy już nie wracali. Arashi otworzyła pierogów śmiało drzwi i weszła do zaciemnionego pomieszczenia. Wysoki, podstarzały mężczyzna nie podniósł nawet głowy znad papierów i tylko machnął lekceważąco ręką na znak aby opuścili przepisy pokój.
- Ty chyba nie wiesz z kim masz doczynienia- Kaori podeszła i wykonawszy pieczęć nakazała Barasuishou zniszczenie biurka. Kryształ przebił drewno zatrzymując się tuż przed nosem dyrektora
- Kim wy do cholery jeste...- Podniósł oczy i z przerażenie zaniemówił.
Grupa ubrana była w czarne płaszcze, długie, czarne rękawiczki, bez palców, paznokcie pomalowane na czarno i ostry makijaż oczu. Tak to z pewnością byli poplecznicy Hao i to nie byle jacy, skoro każde z nich miało na piersiach wisiorek w kształcie pierogi ruskie znaku mistrza... Padł na kolana i schylił w milczeniu głowę. Arashi zaśmiała się widząc akt pokory i spytała z kpiną:
- I co ty sobie myślałeś? Ten jeden raz ci odpuścimy, znaj naszą litość- Przy tych słowach roześmiała się cała grupa- Znasz powód z jakiego tu jesteśmy przepisami kulinarnymi. Mistrz Hao ci powiedział tak?
- Jego ekscelencja uznał, że poselstwo przybranej córki będzie wystarczające. Odebrałem wiadomość i pragnę w imieniu swoim jak i całego personelu powitać was w Akademii Ominis. Cała zachodnia wieża będzie do waszej dyspozycji. Czy mógłbym jeszcze prosić o udzielenie mi informacji, gdzie macie zamiar uczęszczać w kuchni. Jaki wybierzecie wydział?
- Phi- Prychnęła Azula- Tupet nas pytać o coś tak przyziemnego! Ale już ci damy odpowiedź... Ja i moja siostra chcemy uczęszczać na zajęcia muzyczne, a Arashi i Basil na teatr. Ta dwójka idzie na wydział plastyczny. Mam nadzieję, że to żaden problem...
Ironia pomieszana z groźbą, wypowiedziana dodatkowo przez najpodlejszą kobietę na świcie tak przeraziła mężczyznę, że tylko pokręcił przecząco głową i w ukłonach odprowadził grupę do drzwi...


TYMCZASEM W PODZIEMNYM ŚWIECIE...



Hao przemierzał spokojnym krokiem kolejne mroczne korytarze, co jakiś czas mijając w dumnym milczeniu członków Zakonu Czarnych Rycerzy. Ci zaś gnąc się w ukłonach odczekiwali, aż Mistrz przejdzie, by z powrotem powrócić do przerwanej czynności wypieki. W końcu zszedł tak nisko, że nie spotkał już nikogo. Miejsce do którego zmierzał było położone na około milion kilometrów pod skorupą ziemską i jedynym dojściem był teleporter. Nikłe światło rozjaśniało przestronną komnatę, której sklepienie błyszczało jakby zrobione ze szkła. Nic dziwnego, bowiem użyto do jego wykonania najdroższych brylantowych kruszców i chodź z bliska oślepiałoby, teraz rzucało tylko nikłe rozbłyski. Tak było wysoko... Hao podszedł do stojącego w samym centrum pokoju telepoltera i dotknął jego kamiennej ramy. Misternie wykonany orzeł gotujemy zatrzepotał swymi kamiennymi skrzydłami i chyląc głową otworzył dziób. Z niego zaczął wylatywać dym, który uformował się w przejściu i zaczął delikatnie falować jakby był wykonany z tkaniny, powiewającej na wietrze. Mistrz uśmiechnął się pod nosem i zrobiwszy krok przez ‘próg’ stanął w zaciemnionym miejscu.
- Witaj Anno- Uśmiechnął się
W mroku zalśniły ciemnoniebieskie oczy, a potem rozległ się cichy urywany przepisy szept:
- C...czego chcesz Hao? Ile mam jeszcze cierpieć? Kiedy mnie uwolnisz?
- Hmm zastanówmy się- Głos szatyna brzmiał co najmniej radośnie. Klasnął w dłonie, a mrok rozwiał nagły płomień, który zawisł posłusznie pod sufitem rozświetlając loch. W kącie siedziała przykuta do kamiennej ściany blondynka, o wychudłej i brudnej twarzy, w której jedyny płomień życia stanowiły oczy...- Nigdy się stąd nie wydostaniesz zupa ogórkowa przepisy. I nie zginiesz tak jak reszta tych zakochanych w dobrze i prawości nieudaczników. Zawsze miałem do ciebie pewną słabość, która mnie powstrzymuje przed zapieczętowaniem twojej duszy.
Podszedł do dziewczyny, która przerażona wcisnęła się w ścianę i zasłoniła się rękami. Mistrz klęknął obok niej i pogłaskał ją po policzku. Delikatne ruchy jego ręki sprawiły, że blondynkę przeszedł nagły dreszcz. W jej oczach zaszkliły się łzy i jak przez mgłę widziała jak Hao opuszcza loch zabierając światło.
- Jeszcze mnie stąd uwolnią... A tobie osobiście zamknę duszę w najciemniejszych ciemnościach ziemi. I będziesz egzystował między ludźmi, przez całe wieki!

środa, 19 maja 2010

Piękne oko.

Obrazek który mnie rozwalił całkowicie:

obrazek oka

Tagi: obrazki
10:37, racusss
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 kwietnia 2010
Kolorowanki dla dzieciaczków

Dodaję kilka kolorowanek dla dzieci.

kolorowanka z mulan

kolorowanka z mulan

kolorowanki dla wszsytkich na wszystkie okazje.

 

 

 

 

wtorek, 13 kwietnia 2010
obrazki zwierząt

obrazki zwierząt na blogi i stronę www

Tagi: obrazki
16:11, racusss
Link Dodaj komentarz »